B. A. Paris, „Za zamkniętymi drzwiami”
 
Psychodeliczny nastrój, mroczna tajemnica, toksyczny związek i emocje od pierwszej do ostatniej strony. „Za zamkniętymi drzwiami” B. A. Paris to thriller psychologiczny, od którego nie sposób się oderwać. Choć właściwie od początku wiadomo, jak rozwinie się historia i jaki będzie miała finał, trudno przerwać lekturę.
Historia jak z bajki. Ona jest atrakcyjna i marzy o prawdziwej miłości. Ma ciekawą pracę i wielkie serce, które okazuje na każdym kroku swojej młodszej siostrze z zespołem Downa. On jest zabójczo przystojny, szarmancki. Jest świetnym prawnikiem, który broni maltretowanych kobiet. Oboje są nierozłączni. Po trzech miesiącach on się jej oświadcza i chwilę później są małżeństwem.
Wtedy czar pryska i zaczyna się koszmar, niewyobrażalny wprost koszmar. Zaczyna się psychologiczna gra na śmierć życie pomiędzy katem i ofiarą: wyrafinowana i przerażająca, wykańczająca jedną stronę. Bo druga strona czerpie chorą, dziką satysfakcję.
B. A. Paris napisała powieść o skrajnie toksycznym związku, gdzie jedna strona, w tym przypadku mężczyzna, jest psychopatą i socjopatą. Żywi się strachem drugiej osoby. Napędza go stosowana wobec żony przemoc psychiczna. Odbieranie jej wolności (dosłownie!) i głodzenie daje mu dziką satysfakcję.
„Za zamkniętymi drzwiami” to przerażająco prawdziwa historia. Uniwersalna. Realna. Możliwa we współczesnym świecie. Historia pełna emocji. Takie „idealne” pary przecież się zdarzają, a dramaty, często trwające latami, dzieją się za zamkniętymi drzwiami. I często nikt: ani rodzina, ani przyjaciele nie dostrzegają symptomów zła. A nawet jeśli coś ich niepokoi, „idealna” para szybko rozwiewa ich wątpliwości – ze strachu lub dla zachowania pozorów. Polecam nie tylko miłośnikom gatunku!
Amelia Zacharuk kl 2d