50 LEKCJI REGINY BRETT, CZYLI JAK PRZETRWAĆ ŻYCIE


"Bóg nigdy nie mruga" jest zbiorem 50 krótkich felietonów amerykańskiej pisarki, dziennikarki i felietonistki Reginy Brett. W księgarniach książka ta widnieje w kategorii "poradniki". Przyznam szczerze, że właśnie ten fakt przez długi czas powstrzymywał mnie przed jej zakupem. No bo w końcu, co może być zaskakującego w kolejnym życiowym poradniku? Jednak im dłużej zwlekałam z sięgnięciem po tą książkę, tym częściej spotykałam pozytywne opinie na jej temat. A więc pomyślałam sobie: "jak mi się nie spodoba treść, przynajmniej będzie dobrze wyglądać na półce" (bo okładka naprawdę jest cudowna - taka minimalistyczna, estetyczna, jednak z dozą fantazji). Jednak jak się okazało piękno tej książki nie skończyło się tylko na okładce!


Byłam przekonana, że będzie to kolejny typowy poradnik, mówiący "wstań, życie jest piękne, nie obijaj się!", ale na szczęście się myliłam. Regina Brett przełamała poradnikowe stereotypy. Zamiast słodzonych, motywujących zdań autorka serwuje nam brutalną stronę życia, z którą sama musiała się niejednokrotnie zderzyć. Dorastanie w wielodzietnej rodzinie, gdzie czuła się odrzucona i niekochana, nastoletnia ciąża i samotne wychowywanie córeczki, dwukrotny gwałt i rak piersi nie były jedynymi przeciwnościami, które los rzucał jej pod nogi. Czytając jej historię myślałam sobie, że ja pewnie już dawno bym się poddała. A jak było z Brett? Ona też się poddawała, niejednokrotnie. Jak każdemu człowiekowi zdarzało jej się wątpić w to, kim jest i w to, co robi. Mówiła, że czasem potrzeba nam chwili zwątpienia, że czasem potrzebujemy upaść, żeby poleżeć na podłodze, a potem wstać wypoczętym.
Regina opowiadając nam swoje przeżycia, pokazuje, że z każdego doświadczenia należy wyciągnąć wnioski i czerpać siłę, a za każdą historią kryją się lekcje, których musimy się nauczyć.
Nie wszystkie felietony dotyczą bezpośrednio samej autorki. Znajdują się tam również historie jej przyjaciół i ludzi, których spotkała na swojej drodze, jednak każda z nich w pewien sposób na nią wpłynęła. Wszystkie felietony poprzedzone są numerem i nazwą lekcji, co stanowi ogólne podsumowanie rozdziału. Wygodna forma i brak powiązania z poprzednimi lekcjami, sprawia, że do lektury możemy wracać po dłuższej przerwie. Wtedy, kiedy potrzebujemy wsparcia ze strony autorki, kiedy przechodzimy trudny okres w życiu, kiedy chcemy nauczyć się lepiej żyć.
Podsumowując, książką "Bóg nigdy nie mruga" jestem oczarowana już od paru lat, chętnie wracam do ulubionych lekcji, czy fragmentów. Mój egzemplarz przetrwał wiele, gdyż pożyczałam ją już chyba wszystkim moim przyjaciółkom i każda z nich odnalazła w niej coś dla siebie. Jest to po prostu książka, którą warto przeczytać :)

~Małgorzata Szkuta